W
lutym i marcu 1945 roku w okolicach Lubania trwały ciężkie walki
wojsk Armii Czerwonej z wojskami nazistowskich Niemiec. Epizod ten
znany jest powszechnie pod nazwą Bitwy o Lubań. Obie strony
konfliktu poniosły znaczące straty w ludziach i sprzęcie. Szacuje
się, że w walkach o Lubań i okoliczne wsie zginęło co najmniej
600 żołnierzy niemieckich (w tym około 170 w walkach o Lubań).
Nie są znane dokładne straty osobowe z walk o miasto po stronie
radzieckiej, gdyż dzienniki bojowe poszczególnych jednostek podają
je dla całej operacji na tym odcinku frontu, która miała miejsce
od początku lutego do początku marca. Według danych radzieckich od
10 lutego do 10 marca zginęło około dwa tysiące żołnierzy 3
Armii Pancernej Gwardii, a z tego sama 23. brygada piechoty, która
zdobywała Lubań, od 17 lutego do 6 marca utraciła około 130
żołnierzy. Po wojnie dla poległych żołnierzy radzieckich
urządzono w regionie kilka cmentarzy – w Lubaniu, Sulikowie,
Bolesławcu, Nowogrodźcu i najmłodszy w Lwówku Śląskim.
Fot.
Uszkodzony czołg radziecki
przy dzisiejszej
ul. Kościuszki naprzeciw
Domu Kultury.
Jeńcy
radzieccy pojmani w Lubaniu, z pewnością potem wkrótce brutalnie przesłuchani i zabici. Ujęcie z niemieckiej kroniki filmowej.
Pomimo
ustabilizowania się linii frontu w rejonie na południe od
Nowogrodźca, także przez następne dwa miesiące zdarzały się
pojedyncze ofiary niewielkich utarczek. Informacje o śmierci
radzieckich żołnierzy pochodzą także z 9 maja z dnia, gdy po
ogłoszeniu kapitulacji Niemiec miały jeszcze miejsce walki z
oddziałami niemieckimi wycofującymi się w kierunku Leśnej i
granicy czeskiej.
Zdjęcie lotnicze na rejon cmentarza i basenu na Kamiennej Górze. Lata 90.
XX wieku. Zbiory T.Bernacki.
9
maja zarząd nad miastem objęły jednostki radzieckie, w byłych
koszarach zorganizowano obóz jeniecki dla ponad ośmiu tysięcy
żołnierzy niemieckich. Polskie władze przejęły administrację
cywilną w Lubaniu 29 maja 1945 roku. Pierwsze
ekshumacje prowadzili Sowieci zaraz po zajęciu miasta. Odnajdywanie
pochowanych towarzyszy było nieco ułatwione, gdyż czasem w
dziennikach bojowych nie tylko wymieniano poległych i opisywano
miejsca zdarzeń, ale i oznaczano na szkicach miejsca ich pochówków.
Niestety w polskich archiwach nie zachowały się dokumenty z
ekshumacji z 1945 roku stąd trudno określić dokładne miejsca
śmierci poszczególnych żołnierzy.
Radziecki szkic
sytuacyjny położenia mogiły na terenie Lubania żołnierza
nazwiskiem Karpow. Zbiory
A.Wilczyński.
Radzieckie
władze wojskowe zdecydowały o ekshumacji i przeniesieniu zwłok
żołnierzy na skraj lubańskiego parku na Kamiennej Górze, w
pobliżu dawnego pomnika ofiar wojny prusko-francuskiej 1871 roku.
Była to najdalej na południe zajęta część miasta w trakcie
operacji lubańskiej. Urządzenie pierwszego cmentarza, wykonanie
nagrobków oraz pomnika, a nawet pierwszych nasadzeń krzewów
(żywopłot kolczasty wokół kwatery) zostało zorganizowane jeszcze
przez sowieckie jednostki wojskowe. Cmentarz zajął dokładnie
powierzchnię 561 metrów kwadratowych. Zachowały się dokumenty z
pierwszego rozplanowania cmentarza, a także dokładna imienna lista
pochowanych żołnierzy z przypisaniem do konkretnej mogiły.
Nazwiska pisane były cyrylicą, stąd później nierzadko zdarzały
się błędy w transkrypcji na język polski. Mogiły zbiorowe ze
zidentyfikowanymi żołnierzami oznaczano tabliczką „mogiła
wspólna” (общая могила),
osoby nieznane z nazwiska tabliczką „nieznany żołnierz (
неизвестный солдат).
W sumie w 1945 roku urządzono 37 mogił, w których pochowano 99
żołnierzy, choć w protokole z 14 lutego 1947 roku zapisano, iż na
cmentarzu znajduje się 35 mogił, prawdopodobnie podano tylko
żołnierzy radzieckich. Generalnie pilnowano, aby na tego typu
cmentarzach nie chowano żołnierzy polskich, świadczy o tym pismo z
10 sierpnia 1948 roku, okólnik wojewody do zarządców cmentarzy
radzieckich, iż nie mogą być tam grzebani wojskowi, w tym polscy,
którzy nie zginęli w czasie działań wojennych.
W mogile nr 36 i 37 spoczywają Polacy – Marian Wiktorzak
(+6.05.1945) i Julian Baran (+17.06.1945).
Najstarsza
lista poległych sprzed 1948 roku w transkrypcji polskiej, jeszcze
bez numeracji nagrobków. Fot. T. Bernacki. Zbiory AP Oddział
Bolesławiec.
Tabliczka
nagrobna Julina Barana z lat 60. XX wieku. Fot. T. Bernacki
Rozplanowanie
cmentarza wojennego z roku 1947. Zbiory AP Oddział Bolesławiec.
Na
podstawie analogicznych sytuacji z innych miejscowości Dolnego
Śląska można sądzić, iż w końcu 1945 roku nastąpiło
protokolarne przekazanie cmentarza przez radzieckie władze wojskowe
burmistrzowi Lubania (w Sulikowie takie przekazanie miało miejsce 13
września 1945 r. przez zastępcę komendanta d.s. politycznych kpt.
Woronina). Również w tym samym dniu, 13 września 1945 roku,
komendantura radziecka przekazała stronie polskiej koszary w Lubaniu
wraz z 8005 jeńcami niemieckimi. Być może była to więc szersza
akcja przekazywania we wrześniu 1945 roku obiektów w powiecie
lubańskim stronie polskiej i wycofywanie z miasta i powiatu wojsk
radzieckich. Może na to wskazywać także fakt, iż w tym samym dniu, 13 września 1945 roku rozkazem nr 0245 Naczelnego Dowódcy WP powołano do
życia Wojska Ochrony Pogranicza, w tym utworzono w Lubaniu 1. Łużycki Oddział Ochrony Pogranicza.
Współczesny widok na fragment pierwszej, najstarszej kwatery. Fot. T.Bernacki.
Pierwsza
polska akcja ekshumacyjna
Po
wojnie wraz z nadejściem osadników polskich i porządkowaniem
miasta i okolicznych wsi wciąż odkrywano nowe mogiły
„krasnoarmiejców”. Wojewoda wrocławski wydał w dniach 8
stycznia, a następnie 9 lutego 1947 roku zarządzenia zobowiązujące
starostów powiatowych do sporządzenia ewidencji mogił żołnierzy
radzieckich. Prawdopodobnie gminy rozpoczęły taką ewidencję np.
gmina Zarzecze (Uniegoszcz), co ciekawe niektóre cmentarzyki były
już urządzone (np. w Słowianach Dużych przy torach ustawiono
pomnik kamienny), ale inne stwarzały zagrożenie bezpieczeństwa np.
w Mauereck (Muroróg, Rogatka, część Radostowa Dolnego), gdzie
władze lokalne donosiły, iż mogiły były otoczone polem minowym.
Ostatecznie jednak ewidencja nie została przekazana do wojewody,
gdyż z pisma z dnia 30 sierpnia 1947 roku wynika, iż starosta
lubański nie wywiązał się z tego obowiązku. W związku z tym
wojewoda wrocławski wydał ponowne polecenie w dniu 24 października
1947 roku przeprowadzenia inwentaryzacji grobów radzieckich w
powiecie lubańskim.
Ekshumacja
żołnierzy radzieckich. Fot. ze zbiorów A.Wilczyńskiego.
Władze
powiatowe w dniu 10 grudnia 1947 roku przedstawiły wojewodzie wyniki
ewidencji z podaniem dokładnej lokalizacji każdego pochówku. W
wyniku inwentaryzacji potwierdzono 3 mogiły w gminie Kościelnik
(5 poległych), 1 w Pobiednej, 2 w Olszynie, 2 w Zawidowie, 7 w
Zarębie Górnej, 60 w Uniegoszczy (w tym 5 mogił o nie ustalonej
liczbie ofiar) i w Lubaniu 17 mogił, łącznie
wykazano więc 92 mogiły.
Fragment
spisu mogił radzieckich w powiecie lubańskim z 1947 roku. Fot. T.
Bernacki. AP Oddział Bolesławiec.
W
związku z tym, iż miejsca pochówków, jak to w warunkach bojowych,
były urządzane w bardzo różnorodnych lokalizacjach, chcąc oddać
należną cześć poległym i wkład w pokonanie hitlerowskich
Niemiec w dniu 14 lutego 1948 roku wojewoda wrocławski wydał
polecenie przeprowadzenie ekshumacji i przeniesienia zwłok na już
istniejący cmentarz radziecki na Kamiennej Górze w Lubaniu. Na
polecenie władz ekshumację prowadzono wiosną, w początkach
kwietnia – w gminie Uniegoszcz między 5 a 9 kwietnia, w
Kościelniku 9 kwietnia (3 lotników z Kościelników Dolnych) Akcję
ekshumacyjną w samym Lubaniu przeprowadzono w dniach 9-10 kwietnia
1948 roku (12 grobów, 13 ofiar).
Strona z protokołu z ekshumacji w Lubaniu. Zbiory AP w Bolesławcu. Fot. T.Bernacki.
W dniu 21 kwietnia 1948 roku
starosta lubański Zdzisław Rutkowski zameldował wojewodzie, iż 11
kwietnia uroczyście, „przy udziale szerokich mas społeczeństwa,
wojska oraz organizacji politycznych zwłoki zostały złożone na
cmentarzu Kamienna Góra” (z pisma wynika, że były to zwłoki
92 osób).
Zawiadomienie Starosty o zakończeniu ekshumacji w powiecie lubańskim. Zbiory AP Bolesławiec.
W tym celu rozszerzono istniejący cmentarz w kierunku
wschodnim o 420 metrów kwadratowych. Żołnierzy złożono w dwóch
mogiłach zbiorowych, bezimiennych, bez podziału na groby
indywidualne. Trumny złożono jednak symetrycznie, po 39 z każdej
strony alei, na co może wskazywać zachowany plan cmentarza z okresu
ekshumacji. Początkowo kolejnym dwóm mogiłom zbiorowym nadano
numery 38 i 39. Z zachowanego planu cmentarza wynika, iż znajdował
się tam także drugi obelisk. Co ciekawe, w księgach ewidencyjnych
cmentarza mogiły te wykazano jako bezimienne pomimo ustalenia w
czasie ekshumacji nazwisk kilkunastu poległych.
Cmentarz
w roku 1948, tuż po ekshumacji. Zbiory AP Oddział Bolesławiec.
Cmentarz
około roku 1950, już po wykonaniu nagrobków na młodszej kwaterze.
Zbiory AP Oddział Bolesławiec.
Z
obliczeń wynika więc, iż w kwietniu 1948 roku pochowanych było 99
osób na starszym cmentarzu i 92 osoby na nowej kwaterze. Pomimo to w
różnych protokołach pojawiają się nieścisłości, i tak w
ewidencji z 1948 roku wykazano prawidłowo 115 mogił, w tym 13
zbiorowych, ale błędnie tylko 177 poległych (do 99 poległych
dodano 78 mogił zamiast 92 osób w nich pochowanych). W protokole z
14 czerwca 1949 roku wykazano z kolei 186 poległych (tu z kolei do
99 poległych dodano omyłkowo 87 mogił).
Rozplanowanie
cmentarza wojennego z lat 50. XX wieku. Zbiory AP Oddział Bolesławiec.
Kolejne
wpisy
W
maju 1950 roku wobec pojawiających się z terenu informacji o
kolejnych mogiłach wojennych, starosta lubański wydał polecenie
wójtom i burmistrzom przeprowadzenie ponownej inwentaryzacji, tym
razem grobów radzieckich, polskich, niemieckich i innych
narodowości. W lipcowym sprawozdaniu do wojewody Przewodniczący
Prezydium Powiatowej Rady Narodowej przekazał, iż inwentaryzacja
wykazała 22 groby żołnierzy polskich, 10 radzieckich, 2 jeńców
francuskich, 200 niemieckich, 2 zbiorowe mogiły jeńców polskich,
radzieckich i francuskich w Leśnej i Miłoszowie.
Cmentarz
w latach 50. XX wieku. Zbiory J. Kulczyckiego.
Z
dokumentów wojewody wynika, iż w 1956 roku dwie dotychczasowe
mogiły zbiorowe (78 NN, numery 38 i 39) zostały przekształcone na
30 mogił zbiorowych. Polegało to w praktyce na budowie 30
nagrobków, 15 po każdej stronie alei. Zmieniono także ich
numerację na odrębną 1-30. W latach 70. XX wieku, wobec
nierozróżniania obu kwater i jednolitego zagospodarowania cmentarza
zmieniono ich numerację na kolejno 38-67.
Plan cmentarza po budowie nowych nagrobków. Widoczne już trzy nowe
nagrobki na starej kwaterze (nr 38-40, dwa Polaków, jeden z
kolejnych ekshumacji). Zbiory AP Bolesławiec. Fot. T.Bernacki.
Współczesny
widok na kwaterę drugą, założoną w 1948 roku. Fot. T. Bernacki.
Urząd
Miasta Lubań prowadzi Księgę Pochowanych. Nie wiadomo kiedy
została założona, prawdopodobnie przed 1980 rokiem lub w tym
właśnie roku, gdyż z tą datą jest wpis kolejnej osoby. W Księdze
Pochowanych wpisanych jest na dzień 01.04.2020 - imiennie 134
żołnierzy, w tym 4 Polaków. Zgodnie z numeracją powinno być 70
nagrobków – 37 najstarszych, 30 z ekshumacji 1948 roku (nr 38-67),
dwa Polaków z WOP (68-69) i jedna symboliczna nr 70. Do pozycji 99
znajdują się wpisy osób pochowanych w 1945 roku (nagrobki 1-37)
oraz osób wpisanych w latach 70. W pozycji 100 wpisano dwie mogiły
zbiorowe urządzone w 1948 roku. Natomiast dalej wpisywano kolejne
osoby. Po otrzymaniu przez wojewodę informacji od Polskiego
Czerwonego Krzyża lub od strony radzieckiej/rosyjskiej, iż na
cmentarzu w Lubaniu pochowana jest dana osoba, wojewoda przypisywał
ją do wybranej mogiły bezimiennej lub zbiorowej, zarówno do
starszej kwatery (groby 6,11,21,25,35), jak i dowolnie do drugiej
kwatery. Większość osób została przez wojewodę przypisana
jednak do młodszej kwatery. Najstarszy wpis jest z 1968 roku (Iwan
Kopietiuk przypisany do mogiły nr 11). Aktualnie więc część
tabliczek z nazwiskami ma charakter symboliczny i należy je
traktować wyłącznie jako informację, iż dana osoba pochowana
jest na cmentarzu w Lubaniu, ale niekoniecznie w konkretnej mogile.
Sześć osób wojewoda nie przypisał do żadnej mogiły, co wydaje
się bardziej prawidłowym działaniem, dodając tylko dopisek
„mogiła zbiorowa”. Od założenia w
1948 roku drugiej kwatery dopisano więc
do Księgi Pochowanych imiennie 43 osoby
(od 1980 roku 21 osób), w tym co najmniej pięć w wyniku
ekshumacji. np. w roku 1980 mogiły nr
21 (Jefim Jefimowicz Gamaniec ) i 42 (Grigorij Ilicz Kobzistyj).
Księgi pochowanych żołnierzy radzieckich w Lubaniu. Fot. T.Bernacki.
Tak
na marginesie dodam tylko, iż po roku 1980 nastąpiło kilka
błędnych wpisów aktualizujących numerację. Prawdopodobnie po
jakimś remoncie zlikwidowano dwa nagrobki w złym stanie (17 i 18),
po czym przesunięto dalej całą numerację grobów, tak
iż błędnie liczba nagrobków doszła do nr 72.
Część tabliczek, być może już przy
wymianie nagrobków w latach 70. XX wieku, także omyłkowo
zamieniono. Wskutek tego poprzesuwano numerację na nagrobkach i w
samej księdze. Pozyskany materiał archiwalny pozwala jednak w
przyszłości na uporządkowanie tego stanu.
Na
podstawie korespondencji nadchodzącej z Rosji, od potomków
poległych żołnierzy, udało się ustalić kolejnych 15 żołnierzy
(saperów), którzy zginęli pod Lubaniem i Leśną 9 maja 1945 oraz
w okolicach Lubania (obywatel Azerbejdżanu – Iwan Fiodorowicz
Wołochin). Choć nie jest wiadomo czy spoczywają na lubańskim
cmentarzu. Pomimo to jednego z owej 15-tki Wojewoda dopisał do
Księgi Pochowanych (Siemion Fiedorowicz Kartawcew).
Fragment
dokumentu określającego straty 31 Inżynieryjno-Saperskiej Brygady
im. Orderu Kutuzowa.
Na
podstawie dzienników bojowych również można próbować dopisać
kolejnych pochowanych na lubańskim cmentarzu. Z wpisu z dnia 7 marca
1945 roku w dzienniku bojowym 54 Brygady Pancernej wynika, iż w dniu
24 lutego 1945 roku pod Radogoszczą zginęła cała załoga T-34 w
składzie mł lejtnant Michaił Zacharenko (29 l), ładowniczy
starszy sierżant Iwan Leonow (21 l), celowniczy starszy sierżant
Georgij Orłow (21 l) i strzelec radiotelegrafista sierżant Michaił
Iwanowicz Zwirgzd (20 l)1.
Spośród nich w 1945 roku imiennie ekshumowano G.N. Orłowa, zapewne
też wówczas na lubańskim cmentarzu pochowano pozostałą część
załogi, choć już bezimiennie. Na tej podstawie na listę imienną
do mogił zbiorowych formalnie trafił już na początku XXI wieku
Michaił Zwirgzd.
Fot.
Młody czołgista sierżant Michał Zwirgzd pochowany na lubańskim
cmentarzu.
Lubańskie historie - Pancernik Misza. Wilczyński A. w: Przegląd Lubański
Lubańskie historie - Pancernik Misza. Wilczyński A. w: Przegląd Lubański
Niekiedy
z korespondencji osobistej rodzin lub oficjalnej MON Republiki
Rosyjskiej wynika, iż czerwonoarmiści zostali pochowani na
cmentarzu w Lubaniu, tymczasem nie ma ich w wykazie np. Nikolay
Ivanovich Pasechnik (Nikołaj Iwanowicz Pasiecznik) czy Hassan
Sydorowych Musayev (Hassan Sidorowicz Musajew, zginął 09 lutego
1945 roku, co raczej wskazuje na okolice Legnicy).
Stopniowo
identyfikowane są kolejne osoby z mogił zbiorowych oraz już dość
sporadycznie grzebane kolejne ofiary znajdowane przypadkiem podczas
prac ziemnych na terenie powiatu lubańskiego. W
ostatnim okresie miały miejsce pojedyncze ekshumacje np. w 2008
roku, gdy pochowano szczątki żołnierza poległego w Mściszowie w
mogile zbiorowej nr 63 (wg aktualnej numeracji) oraz ekshumowanego w
2009 roku żołnierza Piotra Szerbinę (ur. 1923), poległego koło
kościoła (dawnego folwarku) w Nawojowie Łużyckim2.
W sumie można szacować, iż na cmentarzu pochowanych jest około
200 żołnierzy radzieckich.
Ekshumowany
Piotr Szerbina w Nawojow Łużyckim, 2009. ZL nr 15, 2009. Fot. A.Wilczyński.
W
związku z tym, iż nazwiska zapisane były cyrylicą, w ewidencjach
niejednokrotnie stosowano nieprawidłowe tłumaczenia na język
polski. Czytając nazwiska poległych można bez trudu jednak
rozpoznać, iż nie wszyscy pochowani byli Rosjanami, lecz pochodzili
z różnych stron ZSRR, chociażby z rejonów zakaspijskich czy
Kaukazu Być może miało miejsce ich grupowanie w mogiłach w
zależności od wyznania (muzułmanie) lub pochodzenia, na co mogą
wskazywać chociażby mogiły nr 24, 34 i 35.
Problem polskich mogił
Nie
są znane mogiły Polaków, którzy zginęli w ramach tzw. Bitwy o
Lubań, pomimo iż pojedyncze osoby walczyły w ramach jednostek AR.
Być może niektórzy z nich pochowani są pod zrusycyzowanymi
nazwiskami. Natomiast z terenu powiatu lubańskiego znanych jest
około 20-30 mogił żołnierzy polskich, którzy zginęli w latach
1945-46. Największe miejsce ich pochówku znajdowało się w
Pisarzowicach, gdzie było 13 mogił (ekshumowani do Zgorzelca w
dniu 30 listopada 1970 roku). W Lubaniu w 1945 roku pochowano dwóch
żołnierzy polskich, którzy zginęli tuż po wojnie – w mogile 36
Mariana Wiktorzaka (zg. 6 maja 1945 roku) oraz mogile nr 37 Juliana
Barana (zg. 17 czerwca 1945 roku).
Fot.
Cmentarz w początku lat 50.
W
granicach starej kwatery urządzono w 1950 roku dwa nowe nagrobki o
nr 38 i 39 (obecnie 68 i 69). Oba
należały do funkcjonariuszy Łużyckiej Brygady Wojsk Ochrony
Pogranicza i polegli na służbie nad Nysą Łużycką w okolicy
Pieńska. Pierwszy z nich, Edward Pieja został prawdopodobnie
zastrzelony w dniu 9 maja 1950 roku przez kolegów z oddziału,
którzy chcieli wypowiedzieć służbę komunistycznemu reżimowi i
zbiec na Zachód. Natomiast starszy szeregowiec Tadeusz Wróbel
postrzelony został przez Polaków przekraczających Nysę (tzw.
Niezłomnych?) w nocy 10 maja, zmarł w dniu następnym. Być może
te dwa zdarzenia w jakiś sposób się łączyły, gdyż w Pieńsku
znajdowała się bardzo silna komórka byłych żołnierzy Armii
Krajowej i innych organizacji podziemnych (np. „Jest nas 34”), a
na dwa tygodnie przed wydarzeniami nad Nysą w Pieńsku zmarł
generał Władysław Filipkowski, ostatni Komendant Obszaru Lwów
AK. W dniu 11 maja 1950 Wojewódzki Sąd Rejonowy we Wrocławiu wydał
wyrok na porucznika Romualda Baczyńskiego, który w okresie od
listopada 1945r. do kwietnia 1946r. był Kierownikiem/Prezesem
Powiatowym Zrzeszenia WiN w Lubaniu – Rejonu I Południowego Okręgu
Jelenia Góra Zachód. Został pojmany 20 września 1949 roku,
skazany na 13 lat, ciężko schorowany, wypuszczony po odwilży, z
powodu wycieńczenia zmarł 25 kwietnia 1957 roku. Jego pomnik
znajduje się na cmentarzu komunalnym w Lubaniu. To jest przykład
prawdziwego bohatera tamtych czasów. Na marginesie, to było wiele
wydarzeń jak na dwa dni maja 1950 roku, pytanie czy przypadkowych?
Tabliczka nagrobna na cmentarzu komunalnym w Lubaniu porucznika WiN Romualda Baczyńskiego. Fot. K.Wilk.
W
przypadku Tadeusza Wróbla są dwie odmienne wersje miejsca jego
pochowania – cmentarz na Kamiennej Górze lub rodzinna wieś Dębowa
Łąka k. Wąbrzeżna, wówczas w Lubaniu byłby pochówek
symboliczny (zwróciłem się w tej sprawie do mieszkańców Dębowej Łąki i miejscowego
proboszcza, niestety nic nie wiedzą o szeregowym Wróblu i jego tamtejszym pochówku).
Dodam,
że przy wymianie tablicy strzelca Wróbla przekręcono jego nazwisko
i błędnie wpisano zarówno w Księdze Pochowanych, jak i nagrobku
nr 68 jako Tadeusz Wrabek. Dlatego później kolejny „naprawiacz”
dopisał go na tabliczce w mogile 69 do strzelca Edwarda Pieji.
Pogrzeb Tadeusza Wróbla i Edwarda Pieji został zapamiętany przez
ówczesnego mieszkańca Lubania, poetę Feliksa Netza:
„Masowym,
posępnym, by nie powiedzieć ponurym wydarzeniem był uroczysty
pogrzeb z honorami wojskowymi trzech żołnierzy WOP-u,
zastrzelonych, jak niosła wieść, przez „zdrajców”,
„szpiegów”, „bandytów” (takie słowa zapamiętałem)
uciekających przez zieloną granicę. Szliśmy tam szkołami, starsi
od nas, zakładami pracy. Samochód z megafonem na czele orszaku
żałobnego, ktoś mówi ochrypłym głosem prawie niewyraźnie, że
wojna jeszcze się nie skończyła, że jeszcze giną ludzie. Do
trumien przymocowano czapki zabitych żołnierzy. Jedna czapka, słabo
przymocowana, osuwa się na ziemię. Ktoś podbiega, podnosi ją, nie
wie, co z nią zrobić. Tracę go z oczu. Dwa nazwiska zabitych
wopistów zapamiętałem” Pogorzelski i Wróbel. Napisałem o nich
wiersz, który odczytałem w szkole nr 3 (ul. Górna 1) na tzw.
akademii ku czci. Rzadkie to było wydarzenie. Ale żałobne i
patetyczne. Obecność wymuszona”3.
Nagrobki
polskich żołnierzy WOP tzw. "utrwalaczy władzy ludowej". Fot. T. Bernacki.
Nagrobki dwóch Polaków, którzy zginęli w 1945 roku, uznane jako groby wojenne.
Istnieje
jeszcze jeden nagrobek o numerze 70, w którym „pochowanych” jest
4 żołnierzy LWP. Zarówno dokumentacje PCK w Warszawie, jak i
Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu nie odnotowały takiego pochówku
w Lubaniu. Wyjaśnienie jest dość oczywiste – to mogiła
symboliczna czterech Polaków pochowanych na lubańskim cmentarzu
(Baran, Wiktorzak, Pieja, Wróbel).
Nagrobek
symbolicznych 4 żołnierzy LWP. Fot. T.Bernacki.
Zgodnie
ze stanowiskiem Wojewody Dolnośląskiego oraz Instytutu Pamięci
Narodowej z 2018 roku za groby wojenne
mogą być uznane groby Juliana Barana oraz Mariana Wiktorzaka z
uwagi na fakt, ich wykazania w „Księdze pochowanych żołnierzy
polskich w II wojnie światowej”. Natomiast groby Tadeusza Wróbla
oraz Edwarda Pieji uznano za groby tzw. „utrwalaczy władzy
ludowej... do wykreślenia z listy grobów wojennych”.
Przebudowy
i utrzymanie cmentarza
Z
zachowanego opisu najstarszego cmentarz wynika, iż zarówno obelisk
jak i nagrobki miały charakter ostrosłupów, wykonanych z betonu. W
górnej części znajdowały się odciśnięte gwiazdy radzieckie, a
na dwóch polskich nagrobkach krzyże, w dolnych częściach były
napisy. Na kolumnie centralnej znajdował się napis po rosyjsku –
„Sława bohaterom poległym w bojach za wolność i niezależność
naszej Ojczyzny”. Ten typ mogił był charakterystyczny dla
ówczesnej radzieckiej architektury nekropolii wojennych, dlatego też
przy remontach i odtwarzaniu nagrobków wiele miast w ramach
rewitalizacji tego typu obiektów przywraca ich oryginalny, pierwotny
styl.
Cmentarz
żołnierzy radzieckich w Pradze czeskiej po rewitalizacji. Styl nagrobków identyczny z postawionymi w Lubaniu w 1945 roku. Fot.
domena publiczna.
Z
lat 50. XX wieku znany jest projekt drugiego obelisku, który, jak
wynika to z planu, prawdopodobnie miał stanąć na nowej kwaterze.
Już w 1955 roku sporządzono projekt nowej, wyższej kolumny
granitowej autorstwa Teodora Kazimierczuka z Biura Projektów
Budownictwa Komunalnego we Wrocławiu. Jego realizacja doszła do
skutku prawdopodobnie w 1956 roku wraz z przebudową całego
cmentarza. W centralnym miejscu
ustawiono kilkumetrowej wysokości granitowy obelisk z czerwoną
gwiazdą i napisem o takiej samej treści jak pierwotnie,
po obu jego stronach ustawiono natomiast metrowej wielkości metalowe
znicze – pochodnie.
Projekt kolumny.
Również dawne nagrobki kolumnowe zastąpiono
betonowymi nagrobkami płytowymi. Równocześnie
w związku z budową większego obelisku nastąpiła konieczność
przesunięcia części nagrobków, zmieniono także przebieg alejek i
ustawienie nagrobków. Wykonano nowy chodnik pomiędzy nową i starą
kwaterą w miejscu nagrobków nr 1 i 2 z kwatery drugiej (pomniki
przesunięto na koniec). Dogęszczono też dwoma pomnikami alejkę od
strony ulicy zwiększając ich ilość z 15 do 17. Tak więc
współcześnie nad niektórymi szczątkami znajdują się alejki, co
zresztą potwierdza wpis w karcie cmentarza z lat 70-80 XX wieku -
„Uwaga. Z dwóch mogił zbiorowych
nr 38 i 39 zostało wykonane w 1956 r. 30 mogił zbiorowych przez
pozostawienie części zwłok pod ścieżkami. W przypadku ekshumacji
trzeba rozkopywać całość”.
W latach 70. XX wieku ponownie
wymieniono nagrobki, tym razem na płyty lastrykowe. Cmentarz jest
wydzielony geodezyjnie (dz. 7 a.m. 7 obr. 5) i zajmuje 1062 metry
kwadratowe.
Zdjęcie
cmentarza z lat 1965-69. Widoczny zagadkowy krzyż w części, gdzie
pochowani byli żołnierze radzieccy.
Obelisk
i tablica z tekstem po rosyjsku, niezmiennym od 1945 roku. Fot. T.Bernacki
Z
dokumentów archiwalnych wynika, iż w 1947 roku cmentarz znajdował
się pod opieką bezpośrednio Zarządu Miejskiego, w 1948 roku
opiekę nad lubańskim cmentarzem wojennym sprawował Powiatowy
Komitet Opieki nad Grobami Armii Radzieckiej, a w październiku 1949
roku uroczyście przekazano opiekę Towarzystwu Przyjaźni
Polsko-Radzieckiej oraz Związkowi Młodzieży Polskiej. W kolejnych
kilkudziesięciu latach oprócz władz miejskich, cmentarzem
formalnie opiekował się Zakład Estetyki Miasta (jako część
Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Estetyki Miast w Jeleniej Górze), a
formalny patronat sprawowała Szkoła Podstawowa nr 3. W akcjach
porządkowych brali też udział harcerze czy działacze ZSMP. Przy
obelisku wystawiano przy okazji różnorodnych rocznic warty zarówno
pionierów, zuchów, harcerzy, jak i przedstawicieli zakładów pracy
czy WOP.
Warta
zuchowska. Zbory J. Kulczyckiego.
W
okresie PRL na placu przed cmentarzem odbywały się capstrzyki a
także różnorodne spotkania i wiece polityczne. Spod cmentarza
ruszały w dół miasta pochody pierwszomajowe. Z tego powodu w
latach 1949-56 dzisiejszą ulicę Dąbrowskiego
przemianowano na ulicę Generalissimusa Stalina.
Lubański
szyld Stalina w zbiorach regionalisty Janusza Kulczyckiego.
Cmentarz
wojenny w Lubaniu, podobnie jak inne miejsca pochówków
czerwonoarmistów utrzymywanie jest na podstawie umowy między Rządem
Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i
miejscach pamięci ofiar wojen i represji. Podpisali ją 22 lutego
1994 r. w Krakowie ministrowie spraw zagranicznych obu państw. Umowa
nakłada na Polskę obowiązek dbania o rosyjskie miejsca pamięci, a
Rosję wzajemnie obowiązuje to samo wobec polskich mogił na jej
obszarze. Cmentarz jest utrzymywany w czystości, okresowo także
remontowane jego elementy. Środki na utrzymanie cmentarza, w imieniu
Rządu RP, co roku przekazywane są przez Wojewodę Dolnośląskiego.
Współcześnie
spotykamy się z różnym stosunkiem do cmentarzy radzieckich,
treściwie jednak skomentował to poeta Feliks Netz podczas wywiadu w
2003 roku o swoim okresie mieszkania w Lubaniu na przełomie lat
40-50 XX wieku:
„-
Kamienna Góra, tam jeździło się na nartach, chodziło się tam na
basen wspaniały, cmentarz, tam chodziło się składać wieńce. Był
taki obyczaj, że chodziło się składać wieńce na cmentarz
żołnierzy radzieckich, niech
spoczywają w pokoju, tu znaleźli swój ostatni pobyt na ziemi, to
też trzeba uszanować,
pomijając inne polityczne wektory...”.
Tomasz Bernacki, maj 2020
1Wilczyński
A., Lubańskie historie - Pancernik Misza w: Przegląd Lubański.
www.lubanski.eu
2Wilczyński
A., Tragiczne znalezisko w: Ziemia Lubańska nr 15, 2009
3Ziemia
Lubańska nr 15, 2010. Relacja ze spotkania F.Netza z mieszkańcami
miasta w MDK (tk). F.Netz się jednak myli, co do Pogorzelskiego,
gdyż ten był na akcji razem z Wróblem, ale przeżył. Faktycznie
pogrzeb dotyczył Wróbla i Pieji.





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz